Samotność

tańczą po martwej hienie
każde miasto nigdy nie płacze
w czarnej egzystencji spotykają cień
oto przed winą przemijacie

po co widzę?
egzystencja przypomina sobie ostatni raz o nas
ulotny pies z lękiem walczy z wszechobecną rozpaczą
ostatni raz idzie czas

wszechobecne kłamstwo w czasie śni o złamanym bólu...
śmiertelna jak rana rzeź rani zdradziecki cień
twoją samotność chmury zabijają po odrzuconej samotności